„Nudzi mi się” nie musi oznaczać prośby o cały program popołudnia. Możesz zaproponować dwie możliwości i pozwolić dziecku wybrać. Poniższe pomysły są do swobodnego dopasowania, głównie dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.

Masz pięć minut

1. Co się zmieniło? Połóż na stole cztery znane przedmioty, np. książkę, kredkę, kubek i klocek odpowiedni do wieku dziecka. Obejrzyjcie je. Jedna osoba odwraca wzrok, druga zamienia dwa przedmioty miejscami. Potem zamiana ról. Łatwiej: użyj trzech przedmiotów. Trudniej: zmień także ich ułożenie.

2. Rysunek z jednej kreski. Dorosły rysuje na kartce prostą falę lub zygzak. Dziecko zamienia je w dowolny obrazek. W kolejnej rundzie dziecko zaczyna, a dorosły dorysowuje. Nie zgaduj od razu, co powstaje — autor może nadać nazwę na końcu.

Masz dziesięć minut

3. Muzeum zwykłych rzeczy. Wybierzcie trzy bezpieczne przedmioty. Nadajcie im niezwykłe nazwy i wymyślcie opowieść o każdym. Łyżka może zostać „wiosłem małego olbrzyma”. Przygotujcie wystawę na półce i oprowadźcie po niej domownika.

4. Opowieść na zmianę. Zacznij: „Przed drzwiami pojawiło się pudełko, z którego dochodziło…”. Każda osoba dodaje po jednym zdaniu. Umówcie się wcześniej, że bohaterowie mogą prosić o pomoc i że po kilku rundach wymyślicie zakończenie.

5. Poszukiwacze kształtów. Wybierzcie kształt i szukajcie go wzrokiem w jednym pomieszczeniu. Znaleziska można wskazać lub narysować. Nie trzeba przesuwać mebli ani wchodzić na krzesła. Dla starszych: znajdźcie przedmiot, który z przodu i z boku wygląda inaczej.

Masz dwadzieścia minut

6. Miasteczko z papieru. Złóżcie kilka kartek na pół tak, by mogły stać jak namioty. Narysujcie na nich domy, bibliotekę albo wymyślony budynek. Na większej kartce dorysujcie drogi. Dziecko ustala, co będzie w mieście; dorosły pomaga tam, gdzie jest potrzebny.

7. Własna układanka. Narysujcie duży obrazek na kartce. Dorosły rozcina go na kilka części. Dziecko układa obrazek, a potem może zaprosić do próby kogoś innego. Zaczynaj od małej liczby fragmentów i zwiększaj ją dopiero, jeśli poprzednia wersja była zbyt łatwa.

Kiedy żadna propozycja nie pasuje

Możesz powiedzieć: „Mogę teraz przez dziesięć minut porysować z Tobą albo posłuchać Twojej historii. Jeśli nie chcesz, możesz jeszcze poszukać własnego pomysłu”. Nie trzeba stale dostarczać nowych bodźców.

Po udanej zabawie zapiszcie jej nazwę na kartce. Z kilku takich kartek powstanie Wasza własna lista na kolejne popołudnie.